BARF, hit czy kit?

BARF jest skrótem, który już od jakiegoś czasu jest gorącym tematem wśród miłośników psów. Jedni uważają, że to zbawienie od przetworzonych suchych karm, zapewniające wszystkie możliwe składniki odżywcze jakich potrzebuje pies, oraz jedyny słuszny sposób karmienia dla pochodzącego od wilka psa inni za to twierdzą, że to niebezpieczny bubel. To jest pytanie BARF, hit czy kit?

Trochę historii

BARF czyli “Biologically Appropriate Raw Food” lub “Bones And Raw Food”. Ten sposób karmienia został w zapoczątkowany przez książkę “Give Your Dog A Bone” Iana Billinghursta, Australijskiego weterynarza chirurga, początkowo doktora nauk rolniczych. Sam akronim został wymyślony przez Debrę Tripp i początkowo miał znaczyć “Born Again Raw Feeders”.

Sam Billinhurst pisze, że jego fascynacja i późniejsze badania były po części inspirowane książką Juliette de Bairacli Levy, której praca obejmowała ziołolecznictwo i holistyczne metody w weterynarii. Początkowo testował swoją dietę na własnych zwierzętach podając im w większości surową baraninę, u których jak twierdzi zaobserwował znaczną poprawę zdrowia, a dodatkowo dieta była bardzo tania. Jego testy na własnych zwierzętach doprowadziły go do przekonania, że komercyjne karmy powodują problemy zdrowotne. Pierwsze plany nowej diety trafiały do klientów jego lecznicy, głownymi zainteresowanymi byli właściciele młodych zwierząt oraz starszych z problemami zdrowotnymi. Wg niego wszystkie karmione w ten sposób zwierzęta doznawały niezwykłej przemiany i wszystkie ich problemy zdrowotne znikały, z czego największe postępy widział u psów z problemami skórnymi oraz z dysplazją stawów biodrowych i łokciowych.

Lata 80′ spędził na badaniach i rozmowach z właścicielami psów i kotów. Odpowiedzi były według niego jednoznaczne, że psy karmione surowym mięsem i kośćmi wracały do zdrowia oraz doszedł do wniosku, że to komercyjne karmy powodują problemy zdrowotne.

Żeby podzielić się efektami swojej pracy napisał artykuł do newslettera rozprowadzanego przez fundację abiturientów nauk weterynaryjnych Uniwersytetu Sydney. Jego artykuł spotkał się z brakiem odzewu, chociaż sam pisze o wielu telefonach i listach od weterynarzy popierających jego badania.

Ponownie postanowił zamieścić swoje badania w gazecie rozdawanej na konferencji abiturientów w roku 1988 i ponownie spotkał się z brakiem odzewu, według niego, dlatego, że jego poglądy były sprzeczne z panującym wtedy sposobem myślenia weterynarzy, którzy uważali, że koncerny zajmujące się żywieniem psów mają najlepsze kompetencje do badań i sprawdzania rezultatów żywienia psów.

Prawdziwa rewolucja nastąpiła dopiero w roku 1993. Billinhurst zobaczył, że nie może liczyć na wsparcie środowiska weterynaryjnego i postanowił sam zająć się promocją przez rozmowy z właścicielami, a prawdziwym hitem okazała się jego książka “Give Your Dog A Bone”. Większość książek z tamtego okresu dotycząca naturalnego żywienia psów promowała żywienie oparte głównie na ziarnach, z wyjątkiem książki Levy, która przestrzegała jednak przed karmieniem psów kośćmi.
Ze względu na to, że koty są mięsożercami, w odróżnieniu od psów, które są wszystkożercami o podłożu mięsożernym, zdecydował się na rozdzielenie żywienia kotów do osobnej książki.

Książka została przedstawiona na konferencji rasy Bichon Frise w Sydney w listopadzie 1993, oraz reklamowana w magazynach dla hodowców w całej Australii szybko zdobywając poparcie hodowców. W 1995 roku książka trafiła do Anglii gdzie zebrała duże poparcie co zaowocowało zaproszeniem tam na seminaria w 1997, a w ciągu następnych lat zdobyła popularność w Stanach Zjednoczonych, gdzie zorganizowano całą serię seminariów z BARF. Podczas tournee po USA została wydana druga książka Billinhursta “Grow Your Pups With Bones”, która sformalizowała akronim BARF i została napisana głównie dla hodowców i właścicieli dużych ras żeby zapobiegać chorobom kości rosnących psów oraz żywieniu pod hodowlę. Billinhurst mieszka ze swoją żoną na małej farmie w Australii, niedaleko od jego praktyki weterynaryjnej. Jego rodzina składa się z 5 dzieci, 3 psów, 2 kotów, jednej papużki falistej, 5 gęsi i 15 krów.

Teraźniejszość
Obecnie powstaje wiele odłamów BARF między innymi dieta Whole Prey bazująca na sposobie odżywiania wilków, Raw Meaty Bones składająca się głównie z mięsnych kości oraz tzw. resztek ze stołu (wykluczonego przez Australijską Izbę Weterynaryjną Toma Lonsdale), łącznie z producentami suchych karm typu BAF z wysoką zawartością mięsa i nie przetworzonych produktów. Dodatkowo jest wiele osób, które prowadzą odpłatne seminaria na temat takiego żywienia psów.

Argumenty ludzi karmiących BARF
Pies jest drapieżnikiem, pochodzi od wilka, a wilk je mięso.
Przetworzone jedzenie nie może być dobre

Jakie są fakty?
Ewolucja

Brytyjski Prymatolog Richard Wrangham w swojej książce o ewolucji ludzi zawarł tezę, że gotowanie pozwoliło na ewolucję ludzi głównym powodem takiego twierdzenia jest to, że gotowane jedzenie wymaga znacznie mniej żucia, przez co człowiek mógł rozwinąć się pod innymi względami niż tylko przeżuwanie. Jakie to ma odniesienie do psów? Pomijając ostatnie badania na temat pochodzenia psa, które zostaną przedstawione w osobnym artykule, gotowanie jedzenie wpłynęło tak samo na psa jak i na człowieka. Główny powód przyłączenia się dawnych psowatych do ludzi był bardzo prosty i oportunistyczny, chodziło o jedzenie. Ludzie już w tym czasie nie spożywali surowych, mięsnych pokarmów, dlatego dieta pierwszych udomowionych psów składała się w większości ze zbóż, pieczonego mięsa, przetworzonych owoców i warzyw.

Przewód pokarmowy
Przewód pokarmowy psów nie jest przystosowany

Wbrew teoriom głoszonym przez zwolenników BARF pies podobnie jak człowiek posiada amylazy które rozkładają produkty pochodzenia roślinnego, z tym, że u człowieka znajdują się one w ślinie, a u psa w trzustce. Aktywność tych enzymów wzrasta w zależności od zawartości skrobi w diecie. To oznacza, że pies jest w stanie 99% przetworzonych skrobi i 90% surowych. Podobnie wygląda różnica między psami jeżeli chodzi o różnice w maltazie, kolejnym enzymie do trawienia produktów roślinnych. Dodatkowo organizm psa reguluje poziom cukru we krwii węglowodanami, a nie proteinami jak u innych mięsożerców. Więcej różnic można znaleźć na stronie dogsnaturally.com.

Bakterie
Nawet mięso po najlepszych kontrolach weterynaryjnych może być skażone patogenami. W surowym mięsie często rozwijają się bakterie takie jak Salmonella, E. Coli, Listeria oraz Campylobacter. Spożycie takiej żywności w większości przypadków nie jest groźne, jednak dla osobników o obniżonej odporności może stanowić nawet zagrożenie życia. Dlatego własnoręcznie przygotowywana dieta z mięsa przeznaczonego dla ludzi jest obarczona dużym ryzykiem występowania patogenów.

Hormony
Zdarza się, że mięso przeznaczone dla ludzi zawiera różnego rodzaju hormony, które są dodawane do pasz lub w zastrzykach. Mięso takie może być groźne dla psa w różnych fazach rozwoju. Mięso brojlerów może zawierać hormony powodujące zmiany rozwojowe u szczeniąt, niepłodność i poronienia u psów, dlatego jedynie mięso najwyższej jakości może być podawane psom.

Składniki odżywcze
Mimo tego, że surowe mięso zawiera znacznie więcej składników odżywczych niż przetworzone, jednak potrzebna jest duża wiedze, żeby prawidłowo zbilansować dietę. W przypadku rosnącego szczeniaka rasy dużej lub olbrzymiej skutki mogą być katastrofalne. Zła proporcja fosforu, który znajduje się w dużych ilościach w mięsie do wapnia może skutkować wypłukiwaniem wapnia z kości, krzywicą, która jest bezpośrednim skutkiem złego wchłaniania witaminy D.

Kości
Kości są doskonałym źródłem wapnia, ale zbyt duże ich ilości mogą powodować zatory w jelitach, dlatego trzeba uważać na to jakiego rodzaju i w jakich ilościach je dawać.

Dieta BARF na pewno nie będzie złotym środkiem na wszystko. Jak każdy sposób żywienia ma swoje wady i zalety. Jeżeli mamy czas, wiedzę potrzebną do prawidłowego zbilansowania diety i dostęp do dobrej jakości mięsa, na pewno będzie to dobry wybór, naturalne jedzenie, które nie zawiera konserwantów będzie służyło psu. Jednak jeśli nie mamy tych rzeczy lepiej nie uczyć się jej na psie, w szczególności szczeniaki dużej rasy jak rottweiler, tylko zastosować jedną z dostępnych suchych karm.